piątek, 16 maja 2014

72.

i tak się głośno zarzekając, tak zaklinając, zaledwie kilka godzin po poczynieniu wcześniejszego posta, oganiając się od zbyt wielu spraw, których mój prywatny procesor przerobić naraz nijak nie chce.. nabrałam oczka na kolejną sukienkę. ale, ale.. i wzór inny, i rozmiar inny i inna włóczka. więc może wyjdę z tego z twarzą, hm?
wzór: helen joyce taigi hilliard
włóczka: filcolana arwetta classic 813 Strawberry Pink (melange)
druty: 3,75mm
rozmiar: 6 miesięcy

5 komentarzy:

  1. Na pewno wyjdziesz z tego z sukienką :-):-):-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! to jedno jest - niemal - pewne! ;)

      Usuń
  2. U dziewiarek słowo nigdy bardzo często znaczy za chwilę :)))
    czekam na fotki kolejnej modelki w swojej ślicznej sukieneczce:)
    serdecznie pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. modelka, pojawi się na świecie dopiero za jakieś trzy miesiące, ale też już trochę czekam na zdjęcia :)

      Usuń
  3. Hi, I love your craft, is beauty, I love a colors, I follow your blog, hugs from Brazil.
    Visit my blog - Tita Carré - free patterns crochet

    OdpowiedzUsuń